Sobota, 24 października 2026 r. · Imieniny: Rafała, Marcina, Antoniego7° zachmurzenie duże· Powietrze: Bardzo dobry· EUR 4,39 zł zł / USD 3,92 zł zł
ntvkpodhale.pl
Sześć dekad pasji muzycznej – rozmowa z Zofią Sokołowską
Wiadomości z ostatniej chwili Treść redagowana przy wsparciu sztucznej inteligencji.

Sześć dekad pasji muzycznej – rozmowa z Zofią Sokołowską

Fot. Urząd Miasta Nowy Targ

Chcesz częściej widzieć wiadomości z miasta Zakopane w Google? Obserwuj ntvkpodhale.pl
ISIwona Stępień16.10.2026, 14:29aktualizacja 16.10.20263 min czytania Skomentuj

Zofia Sokołowska, długoletnia członkini Miejskiego Chóru „Gorce”, dzieli się swoimi wspomnieniami z 60-letniej przygody z muzyką. Opowiada o miłości do śpiewu, koncertach w Europie, relacjach z innymi chórami oraz o roli chóru w swoim życiu.

Czytaj także

Wernisaż malarstwa Jana i Krystyny Gąsieniców-Szostak w Czerwonym Dworze

Wywiad z Zofią Sokołowską, która pełniła różne funkcje w Miejskim Chórze „Gorce” oraz jest jego solistką.

- Miłość do muzyki i śpiewu źródła ma w rodzinnych stronach, nawet jeśli talent jest wrodzony...

- Mój dom rodzinny był muzykalny. Mój ojciec, samouk, grał na instrumentach, a mama z rodzeństwem śpiewaliśmy. Muzyka towarzyszyła nam podczas świąt. Po maturze wyjechałam z rodzinnego domu i zaczęłam pracować w Technikum Budowlanym, a następnie w krakowskim przedsiębiorstwie, gdzie poznałam męża – rodowitego krakus.

- Jak trafiła Pani do Nowego Targu?

- Mąż dostał delegację do Nowego Targu z powodu budowy bloków. Zostałam w biurze. Początkowo miało być to na krótko, ale wkrótce otrzymaliśmy mieszkanie, a dzieci się urodziły. Ostatecznie związałam się z Nowym Targiem.

- Jak zaczęła się Pani przygoda z chórem?

- Pracując w PZU, przypadkiem zaśpiewałam w łazience, co usłyszeli koledzy z chóru. Wówczas Chór „Gorce” łączył się z Chórem Nauczycielskim, a do chóru przyjął mnie profesor Jan Szostek. Po przesłuchaniu, powiedział mi, że jeśli śpiewam tak, jak wyglądam, to będzie ze mnie pożytek. Do chóru dołączyłam w październiku 1966 roku.

- Od tego momentu, Pani zaangażowanie w chóralne życie rosło.

- Byłam prezesem przez dwie kadencje, wcześniej pełniłam funkcję sekretarza oraz wiceprezesa. W 1993 roku zaczęłam pisać kronikę, którą prowadzę do teraz. Obecnie piszę dziewiąty tom. Przez 40 lat byłam konferansjerką.

- Chór „Gorce” miał bogate życie koncertowe, a Pani była obecna na wielu wyjazdach.

- Zawsze, jeśli zdrowie mi na to pozwalało, uczestniczyłam w wyjazdach do wielu krajów Europejskich, a nawet mieliśmy jeden dzień w Afryce. Chór koncertował w wielu miejscach i zbierał nagrody, a także miałem okazję spotkać Jana Pawła II.

- Wspomina Pani spotkania z Papieżem.

- Pamiętam, jak w czerwcu 1979 roku szliśmy na nowotarskie lotnisko, gdzie czekał duży tłum. Śpiewało wtedy 400 chórzystów. Łącznie jeździliśmy do Papieża siedem razy. W 2000 roku, przy ostatnim spotkaniu, Papież był wzruszony, gdy usłyszał nasz śpiew.

- Chóralne występy to wiele lat współpracy z różnymi dyrygentami.

- Chór prowadził wielu dyrygentów, zaczynając od profesora Józefa Grzybka, a kończąc na Dorocie Żmudzie. Każdy z nich wprowadzał coś wartościowego do naszej działalności, a obecnie spotykamy się w Miejskim Centrum Kultury.

- Jaką rolę odgrywa Miejski Chór „Gorce” w Pani życiu?

- To druga połowa mojego życia, radość ze śpiewu i wiele przyjaźni. Spotykamy się dwa razy w tygodniu, a między spotkaniami spędzamy więcej czasu razem. Jestem szczęśliwa, że mogę być w Chórze.

- Czym charakteryzują się chórzyści „Gorców”?

- To ambitna grupa ze zróżnicowanym repertuarem. Wiernymi inspiracjami są utwory regionalne oraz sakralne i patriotyczne. Od lat bierzemy udział w uroczystościach, organizujemy koncerty kolędowe, a nasze podhalańskie stroje podkreślają naszą tożsamość.

- Współpraca z innymi chórami to ważny aspekt działalności „Gorców”?

- Utrzymujemy przyjacielskie kontakty z różnymi chórami, szczególnie z krakowskim chórem „Organum” oraz chórem „Echo” z Krosna. Znajomości nawiązywały się głównie podczas festiwali.

- Jakie argumenty przekonałyby Panią do dołączenia do Chóru?

- Te sześć dekad to były piękne lata. Nie wyobrażam sobie życia bez śpiewu. Śpiew to nie tylko radość, ale także wspólnota i wiele korzyści zdrowotnych. Warto śpiewać w zespole.

- Kiedy odbędzie się najbliższy występ?

- Po niedzieli, na Dniach Seniora w Nowym Targu.

Gratulacje dla Jubilatki!

Galeria zdjęć

Źródło (tekst i zdjęcia):Urząd Miasta Nowy Targ
Jak oceniasz ten materiał?
Brak ocen
Oceń:
Komentarze
0/1000

Bądź pierwszą osobą, która skomentuje.

IS
Iwona Stępień
Dziennikarz
Wszystkie artykuły autora →

Sprawdź również

Najnowsze wpisy