W derbowym meczu w Krakowie piłkarze NKP Podhale Nowy Targ przegrali z Hutnikiem 0:1 w 32. kolejce Betclic 2. ligi. Decydujący gol padł z rzutu karnego tuż przed przerwą, co było jednym z najsłabszych występów nowotarżan w ostatnim czasie.
Choć gospodarze również nie zagrali na wysokim poziomie, ich zwycięstwo było zasłużone. Hutnik prezentował się jako drużyna bardziej zorganizowana i cierpliwa, podczas gdy Podhale miało problemy z utrzymaniem odpowiedniego rytmu gry. W ekipie nowotarżan brakowało płynności, a ich działania często były chaotyczne, co prowadziło do podejmowania złych decyzji w kluczowych momentach meczu.
Na początku spotkania Podhale miało szansę na zdobycie bramki, gdy w 10. minucie Michota uderzył głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, jednak bramkarz Hutnika zdołał obronić strzał. W kolejnych minutach nowotarżanie starali się kontynuować ataki za sprawą Burkiewicza i Giela, jednak defensywa gospodarzy skutecznie eliminowała zagrożenie.
W miarę upływu czasu to Hutnik zyskiwał przewagę. Gospodarze coraz częściej wykorzystywali błędy Podhala w środku boiska, a po jednym z takich ataków Zawada oddał groźny strzał, który jednak minął bramkę. Jopek również starał się zdobyć gola z dystansu, ale Styrczula musiał interweniować.
Kluczowy moment meczu miał miejsce tuż przed przerwą. Po strzale Jopka bramkarz Podhala niepewnie odbił piłkę, co doprowadziło do kontaktu między Lipieniem a Prusińskim w polu karnym. Sędzia bez wahania wskazał na jedenasty metr, a Prusiński, mimo interwencji Styrczuli, zdobył bramkę dla Hutnika.
Po przerwie Podhale nadal miało trudności z kreowaniem sytuacji. Choć pojawiły się pojedyncze próby, takie jak niecelny strzał Peny czy główka Voszko po rzucie rożnym, to brakowało im skuteczności. Hutnik z kolei miał kilka okazji do podwyższenia wyniku, a Prusiński mógł strzelić drugiego gola, jednak nie wykorzystał dobrej sytuacji. W końcówce meczu Burkiewicz oddał mocny strzał z dystansu, ale bramkarz Hutnika zdołał go obronić. W doliczonym czasie gry Podhale nie zdołało wykończyć akcji, co przypieczętowało ich porażkę.
Porażka w Krakowie komplikuje sytuację Podhala, jednak nadal mają oni szanse na zakwalifikowanie się do strefy barażowej i zakończenie sezonu w czołowej szóstce.
Hutnik Kraków – NKP Podhale Nowy Targ 1:0 (1:0)
1:0 Prusiński 45 z karnego
Hutnik: Wróblewski – Gałązka, Kędziora (70 Hoyo Kowalski), Burka, Jopek, Sowiński (84 Bil), Gandziarowski (62 Guerrier), Bracik, Zawada (84 Gałek), Kielis, Prusiński (70 Basse).
Podhale: Styrczula – Michota, Voszko, Salak, Seweryn (77 Rubiś), Mikołajczyk (66 Vaclavik), Purcha (66 Chojecki), Lipień (46 Pena), Burkiewicz, Giel (46 Marcinho), Kurzeja.

