Policjanci z zakopiańskiej „patrolówki” zatrzymali sprawcę kradzieży paliwa na stacji w Kościelisku. Mężczyzna trafił do aresztu, a jego przestępcza działalność obejmuje kilkanaście podobnych incydentów w regionie. Może mu grozić kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
W niedzielę rano doszło do kradzieży paliwa na stacji w Zakopanem. Zgłoszenie wskazywało, że mężczyzna na skuterze z kanistrem zatankował paliwo i odjechał bez płacenia. Skuter nie miał tablic rejestracyjnych, a sprawca nosił kask, co utrudniało jego identyfikację. Policja została powiadomiona, a w Kościelisku patrol zauważył skuter, który odpowiadał opisowi sprawcy. Po próbie ucieczki, mężczyzna został zatrzymany.
42-letni mieszkaniec powiatu nowotarskiego usłyszał kilkanaście zarzutów dotyczących kradzieży paliwa o wartości blisko 2000 zł. W trakcie przesłuchania ustalono, że mężczyzna dopuścił się kradzieży paliwa na terenie powiatów tatrzańskiego i nowotarskiego na przełomie kwietnia i maja. Sprawa jest wciąż w toku, a mężczyzna może usłyszeć dodatkowe zarzuty.
Za kradzieże szczególnie zuchwałe przewidziana jest kara od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.

